Czy umiem być w relacji? O braku zdrowych wzorców

brak zdrowych wzorców relacji

Wbrew pozorom bycie w intymnej relacji z drugą osobą wcale nie jest łatwe. Zwłaszcza, gdy jako dzieci nie do końca wiedzieliśmy, co dzieje się między naszymi rodzicami, czy opiekunami. Wyczuwaliśmy zmiany, rzadko jednak otrzymywaliśmy stosowne do wieku wytłumaczenie trudnych sytuacji. Wiele osób dorastało w rodzinach, w których trudno było o zdrową bliskość, regulację emocji, poczucie bycia ważnym i docenianym. Nie ma więc, co się dziwić, że wchodząc w bliskie relacje czujemy zagubienie, a każdy konflikt filtrujemy z miejsca wcześniejszych doświadczeń. Bycie w związku intymnym bez zdrowych wzorców bliskości jest ogromnym wyzwaniem. To jak wejście w zupełnie nową przestrzeń bez mapy. Dodatkowo z wieloma trudnymi przeżyciami, które utrudniają ogląd sytuacji. Łatwo wtedy o nieadekwatne reakcje, odtwarzanie bolesnych wspomnień i pogubienie. Jednakże nie jest to sytuacja bez wyjścia. Mapę można stworzyć. Potrzeba jednak znaleźć wewnętrzny kompas i zaopiekować się tym, co wewnątrz zranione, zdezorientowane i pełne emocji. Zdrowe wzorce można w sobie zbudować. Stworzyć na zgliszczach. Potrzebna jest jednak praca wewnętrzna i zmiana paradygmatów, które tworzą cierpienie. To daje relacja terapeutyczna. Taka, w której można poczuć się na tyle bezpiecznie, by zacząć czuć. Głęboko. Ale i świadomie. Wtedy rany zadane w relacji mają szansę uleczyć się w relacji. A to pozwala tworzyć innej jakości związek z drugą osobą. Ważne jest jednak, by dać sobie czas. Jeśli przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat tkwiło się w bolesnych wzorcach, to nie jest możliwe, by jeden warsztat czy kilka sesji rozwiązało problem. Wtedy istotne jest, by pozwolić sobie na to, że budowanie zdrowych wzorców relacyjnych to proces. Możliwy, ale wszystko potrzebuje czasu. Czasu oraz odpowiedniego podejścia. Jedno jest pewne – zmiana jest możliwa. Budowanie związku na stabilnych fundamentach także. I chociaż można nie umieć być w związku na początku, to jak najbardziej można się tego nauczyć.

Przeszłość nie znika – dlaczego odtwarzamy te same relacje?

powtarzanie schematów w relacjach

Relacje to temat rzeka. Jednocześnie to właśnie satysfakcjonujące związki z innymi ludźmi wpływają pozytywnie nie tylko na długość życia, ale i jego jakość. Jednym słowem jesteśmy szczęśliwsi, gdy tworzymy udane relacje. Dotyczy to zwłaszcza ukochanej osoby. Związek intymny potrafi sprawić, że wzbijemy się na wyżyny naszego potencjału i spełnienia. Jednocześnie potrafi też być niezwykle raniącym doświadczeniem, które sprawia, że przestajemy wierzyć w siebie, ulegamy poczuciu, że nic dobrego nas już nie czeka i co najtrudniejsze – znów czujemy te wszystkie trudne uczucia, które tak ciężko było znieść w dzieciństwie. Dlaczego tak się dzieje? Otóż w związku intymnym z drugim człowiekiem zaczynamy się otwierać, ufać, wierzyć, że miłość jest lekiem na całe zło. Stajemy się – tak jak w dzieciństwie – znów cudownie (a jednocześnie to może przerażać) bezbronni wobec tego, jak bardzo nam zależy na drugiej osobie. To zaś sprawia, że bardzo łatwo zaczynają pojawiać się projekcje, które pokazują niedomknięte tematy, trudne emocje i przekonania, które stworzyliśmy jako dzieci. Nie będąc tego świadomymi, możemy kończyć relacje, nie chcąc doświadczać tego bólu i powtarzać te same schematy w kolejnych związkach. Nie dlatego, że coś z nami nie tak. Ale dlatego, że rany, które powstały w najważniejszych dla nas relacjach pragną być uleczone. Każdy związek jest szansą na to, by zobaczyć to, co ukryte w podświadomości. Dzięki odpowiedniej pracy terapeutycznej można wówczas pójść dalej i otworzyć się na relację, która naprawdę będzie nam służyć. Będzie takim byciem z drugą osobą, jakiego potrzebuje nasze serce. To jednak wymaga odwagi, szczerości wobec siebie i zaangażowania. Wiele par potwierdza, że gdy zaczęli przyglądać się temu, co kojarzą z bliskością i przeżywać emocje w bezpiecznych warunkach zamiast wchodzić w konflikty z drugą osobą – interakcje zaczęły się zmieniać. Bliskość przestała być tak trudna i przerażająca. Zamiast tego zaczęła być z powrotem podstawą bycia razem i wspólnego tworzenia codzienności. To pokazuje, że warto wziąć pod lupę swoje trudności i przekuć je na to, co pomoże iść dalej. Wspólnie.

Czy psychoterapia pomaga w depresji?

Psychoterapia jest skuteczną metodą leczenia depresji, potwierdzoną zarówno przez badania naukowe, jak i doświadczenia pacjentów. Pomaga nie tylko łagodzić objawy, ale też lepiej rozumieć siebie, emocje i źródła trudności. To forma wsparcia, z której warto skorzystać nie tylko w kryzysie, ale również profilaktycznie – z troski o własne zdrowie psychiczne. Czym jest psychoterapia? Psychoterapia to proces leczniczy oparty na rozmowie z psychoterapeutą, który pomaga lepiej zrozumieć własne emocje, myśli i zachowania. Dobrze jeśli psychoterapeuta jest psychologiem. W przeciwieństwie do rozmów z bliskimi, psychoterapia odbywa się w neutralnym, bezpiecznym środowisku. Bliscy mogą wspierać, ale nie zastąpią profesjonalnej pomocy. Terapeuta nie ocenia i nie daje gotowych rozwiązań – pomaga w autorefleksji i wprowadzaniu zmian. W leczeniu depresji psychoterapia odgrywa ważną rolę. Pomaga rozpoznać i zmienić negatywne wzorce myślenia, radzić sobie z emocjami, odbudować poczucie własnej wartości i poprawić relacje. Uczy wyznaczania granic i podejmowania działań w zgodzie ze sobą. W przypadku nasilonej depresji psychoterapia może być łączona z leczeniem farmakologicznym. Wtedy warto skonsultować się z psychiatrą – lekarzem, który diagnozuje i przepisuje leki. Kiedy warto rozważyć terapię? Decyzja o podjęciu psychoterapii nie musi wiązać się z poważnym kryzysem psychicznym. Często wystarczającym sygnałem jest pogarszające się samopoczucie utrzymujące się przez dłuższy czas, trudności w relacjach lub poczucie, że „coś jest nie tak”, choć trudno to nazwać. Terapia to nie tylko forma leczenia – może być również skuteczną formą profilaktyki i wsparcia w codziennych wyzwaniach.   Warto rozważyć rozmowę z psychoterapeutą, gdy zauważamy u siebie: długotrwałe obniżenie nastroju – przygnębienie, brak radości, uczucie pustki, które utrzymują się przez tygodnie, a nawet miesiące, wycofanie z życia towarzyskiego – unikanie kontaktów z bliskimi, utrata chęci do rozmów i spotkań, trudności z codziennym funkcjonowaniem – problemy z wykonywaniem obowiązków domowych lub zawodowych, brak motywacji i energii – uczucie zmęczenia mimo odpoczynku, trudność w podejmowaniu decyzji, trudności w relacjach – częste konflikty, poczucie niezrozumienia, problemy z wyrażaniem emocji, poczucie bezwartościowości lub winy, które nie jest związane z konkretną sytuacją, nawracające myśli negatywne – o sobie, przyszłości, sensie życia. Czasem objawy mogą być subtelniejsze – to np. drażliwość, niepokój, napięcie lub zaburzenia snu i apetytu. W odróżnieniu od chwilowego pogorszenia nastroju, który może być reakcją na stresującą sytuację, stan utrzymujący się przez dłuższy czas lub pogłębiający się z tygodnia na tydzień, warto potraktować jako sygnał ostrzegawczy. Psychoterapia nie musi być ostatnią deską ratunku. Coraz więcej osób korzysta z niej w sposób zapobiegawczy – aby lepiej zrozumieć siebie, uniknąć nawrotu depresji, poprawić jakość relacji czy wzmocnić odporność psychiczną. Rozpoczęcie terapii to nie oznaka słabości, ale wyraz troski o własne zdrowie psychiczne.   Jak wygląda proces psychoterapii? Pierwsze spotkania z psychoterapeutą mają zazwyczaj charakter konsultacyjny. To czas na poznanie osoby zgłaszającej się po pomoc – jej trudności, historii i oczekiwań wobec terapii. Jednocześnie pacjent może ocenić, czy czuje się dobrze w tej relacji i czy ten sposób pracy mu odpowiada. Psychoterapia nie polega na ocenianiu ani dawaniu rad. Opiera się na zaufaniu, poufności i szacunku. Nie trzeba od razu opowiadać wszystkiego – wiele osób potrzebuje czasu, by poczuć się bezpiecznie i mówić o sprawach trudnych. To naturalne i akceptowalne. Częstym mitem jest przekonanie, że terapeuta „czyta w myślach” lub „wydaje wyroki”. W rzeczywistości jego rolą jest towarzyszenie w zmianie – poprzez pytania, rozmowę i wspólne poszukiwanie sensu. Terapeuta nie narzuca gotowych rozwiązań, ale pomaga lepiej zrozumieć siebie. Czas trwania terapii zależy od wielu czynników – rodzaju trudności, celu pracy, osobowości pacjenta i wybranego podejścia terapeutycznego. Dla jednych wystarczy kilka spotkań, inni potrzebują dłuższego procesu.   Jaka jest skuteczność psychoterapii w leczeniu depresji? Pacjenci po terapii często zgłaszają większe poczucie zrozumienia siebie, lepszą kontrolę nad emocjami, poprawę relacji z innymi oraz jakości życia. Choć zmiana nie następuje natychmiast, to terapia przynosi trwałe efekty, które pozostają nawet po jej zakończeniu. Warto szukać pomocy u psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć – porozmawiaj z lekarzem rodzinnym lub skorzystaj z konsultacji w poradni zdrowia psychicznego. Nie trzeba czekać na najgorszy moment, by sięgnąć po wsparcie. Troska o zdrowie psychiczne to oznaka odwagi, nie słabości.

Czy terapia dla par jest skuteczna?

czy terapia par ma sens

Wiele osób zastanawiających się nad podjęciem terapii dla par rozważa czy aby na pewno ma to sens – czy spotkania przyniosą oczekiwany efekt związkowi, czy warto jest poświęcić na nie czas i energię, a także czy inwestycja w terapię zaowocuje zmianami na lepsze. Jak pokazują badania – w samych Stanach Zjednoczonych, w terapii par kiedykolwiek uczestniczyło około 52% osób. Niestety, nadal zbyt wiele osób czeka z podjęciem tego kroku na naprawdę trudny czas w związku – zmniejszając tym samym szansę na poprawę jakości relacji. Pamiętajmy, że im szybciej zdecydujemy się na pracę terapeutyczną we dwoje, tym wyższe szanse na odbudowę małżeństwa czy związku partnerskiego. Co o psychoterapii par mówi nauka? Przyjrzyjmy się trzem istotnym badaniom.  Czy pary chodzące na terapię są szczęśliwsze?  Metaanaliza 58 badań – która objęła ponad 2000 par – wykazała, że terapia par miała duży, pozytywny wpływ na satysfakcję w związku: poprawiając jakość komunikacji, bliskość emocjonalną i zachowania w relacji. Czy terapia dla par sprawiała więc, że związki stawały się szczęśliwsze? Jeśli satysfakcja z partnerstwa oznacza dla danej osoby szczęście – jak najbardziej można zgodzić się z tą tezą. Badania do metaanalizy dobrano w taki sposób, aby oceniały one efektywność interwencji terapeutycznych oraz zmiany satysfakcji w związku (przed i po terapii). Ocenę satysfakcji w relacji badano poprzez standaryzowane kwestionariusze: Dyadnic Adjustment Scale (DAS) z parametrami takimi jak między innymi zgodność w relacji oraz komunikacja, Couples Satisfaction Index (CSI) – do zbadania ogólnej satysfakcji w związku – oraz Marital Satisfaction Inventory (MSI), pozwalający na określenie ról w związku i więzi emocjonalnej. Wyniki porównano z grupami kontrolnymi, a następnie – poprzez metaanalizę – połączono je, aby sprawdzić czy rezultaty pozostają spójne i statystycznie znaczące.  Terapia par – czy przynosi efekty?  Terapia par wiąże się z koniecznością zainwestowania czasu, energii i środków finansowych. To naturalne, że wiele osób na długo przed jej rozpoczęciem zastanawia się nad tym czy rzeczywiście jest ona skuteczna. Jak pokazuje analiza 58 badań z 2092 parami, regularne uczestnictwo w terapii przynosi szereg konkretnych korzyści:  podnosi satysfakcję z relacji,  pozytywnie wpływa na komunikację,  wspiera bliskość między partnerami.  Metaanaliza badała różne podejścia w terapii, a każda z nich okazała się przynosić oczekiwane zmiany. Co istotne, pożądane efekty utrzymywały się nie tylko w samym procesie terapii, ale również po jej zakończeniu. I choć oczywiście sama terapia nie zmieni naszego związku na lepsze – narzędzia i metody pracy, jakie otrzymamy od doświadczonego psychoterapeuty – w połączeniu z naszą motywacją i dbałością o nowe, lepsze nawyki w związku mogą sprawić, że nasze życie małżeńskie czy partnerskie znacznie się poprawi.  Które pary najbardziej skorzystają na terapii?  Choć skuteczność terapii dla par pozostaje potwierdzona badaniami – nie wszystkie związki będą czerpać z niej te same korzyści. Jak pokazała wyżej wspomniana analiza, największa poprawa satysfakcji w związku dotyczy par, które nie czekają z terapią „na ostatnią chwilę”, decydując się na nią już przy pierwszych oznakach problemów. To ważna informacja dla osób, które mają skłonność ze zwlekaniem z terapią – ponieważ dłuższe czekanie na „lepszy moment” może powodować nie tylko rozwój aktualnych problemów w związku, ale również większą niechęć do uczestnictwa w pracy terapeutycznej. Co ciekawe – pary, w których obie strony są tak samo mocno zaangażowane, również mogą liczyć na lepsze rezultaty w porównaniu do związków, w których chęć pracy nad związkiem nie rozkłada się po równo. Warto wiedzieć, że zarówno nieobecność jednej ze stron na terapii, jak i jej brak motywacji mogą negatywnie wpływać na cały przebieg procesu – dlatego tak ważne jest, aby w momencie podejmowania decyzji o terapii dla par, obu stronom rzeczywiście zależało na wprowadzeniu zmian.  Czy terapia pomoże po zdradzie?  Terapia dla par nie jest „złotym środkiem” na wyleczenie ran i usunięcie wszystkich problemów w relacji – często stanowi jednak pierwszy, najważniejszy krok na drodze do lepszej jakości w związku. Pochylając się nad badaniami na temat skuteczności terapii wysuwa się jeden wniosek: praca z psychoterapeutą par okazuje się być najbardziej skuteczna wtedy, kiedy małżeństwo czy partnerzy zgłaszają się do niego z problemami w komunikacji czy różnicami w oczekiwaniach, a także przy kłopotach z bliskością emocjonalną. Warto wiedzieć, że psychoterapia par przynosi wówczas najlepsze efekty – i choć rzeczywiście jest mniej skuteczna w przypadku zdrady, przemocy czy uzależnienia jednej ze stron, tutaj również może okazać się ważnym wsparciem. Pamiętajmy, że znacznie lepiej jest spróbować niż nie zrobić nic. Nawet jeśli podczas terapii okaże się, że partnerzy nie chcą już być ze sobą – to właśnie ona pomoże im rozstać się we wzajemnym poszanowaniu, z wdzięcznością za wspólnie przeżyte chwile.  Psychoterapia par – nie tylko dla wieloletnich związków  Dzięki rosnącej świadomości wśród osób młodych, coraz częściej „świeżych” relacji postanawia wejść w pracę nad sobą z doświadczonym psychoterapia. To, że psychoterapia dla par jest zarezerwowana wyłącznie dla długotrwałych związków to szkodliwy mit – ponieważ regularne spotkania z psychoterapeutą mogą przynieść korzyści również tym z nas, którzy weszli w nową relację na przykład po poprzednim, trudnym związku. Raporty mówią o tym, że najczęściej psychoterapię par podejmują osoby w wieku 30-49 lat. Inne badanie wskazuje na udział w psychoterapii osób od 25. do 54. roku życia. Pamiętajmy, że niezależnie od tego ile mamy lat i z jakimi wyzwaniami mierzymy się w swoich związkach – doświadczony psychoterapeuta jest w stanie pomóc nam zrozumieć zarówno swoje emocje, jak i to, co odczuwa druga strona. Kiedy jednak w związku tylko jeden partner chce uczestniczyć w terapii – może być nam trudniej uzyskać oczekiwane rezultaty.    Źródła:  https://www.datingnews.com/industry-trends/couples-therapy-study/  https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32551734/  https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30605013/  https://zipdo.co/couples-therapy-statistics/ 

Jak przygotować się do hipnozy?

jak przygotować się do hipnozy

Sesja hipnozy to ważne wydarzenie w życiu wielu z nas – niejednokrotnie stanowiące pierwszy krok do uleczenia traumy, czerpania większej radości z codzienności, lepszego poznania siebie. Zalecana do zmiany nawyków, zniwelowania poziomu stresu, zwiększenia motywacji i wiele więcej – staje się coraz to chętniej wybierana nie tylko w trudnych sytuacjach, ale i na co dzień. Choć w niektórych osobach budzi lęk – jest on absolutnie zbędny, ponieważ to właśnie sesja hipnoterapeutyczna stanowi jeden z najbardziej naturalnych i bezpiecznych sposobów na odzyskanie radości życia. Jak przygotować się na to ważne wydarzenie, aby móc wykorzystać cały jego potencjał?   Przygotowanie mentalne do hipnozy  Pierwszy, najważniejszy krok to zawsze odpowiednie przygotowanie samego siebie – wyzbycie się stresu, lęku, niepewności, które mogą pojawić się szczególnie wtedy, kiedy sesja hipnoterapeutyczna będzie miała miejsce po raz pierwszy. Przede wszystkim – zanim w ogóle rozpoczniemy pracę z hipnoterapeutą – warto jest zrozumieć, że nie oddajemy mu pełnej kontroli, i że sama w sobie hipnoza polega na współpracy między nami a nim. Aby sesja mogła przynieść oczekiwane efekty, niezbędne pozostaje rozluźnienie. Zadbajmy o to, aby nie walczyć z procesem – ale aby delikatnie się jemu „poddać” (tak, by móc wejść w stan hipnozy). Jeszcze przed sesją powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie „dlaczego decyduję się na hipnozę?”. Ustalenie jasnego celu pomoże umysłowi w ukierunkowaniu się na tym, co dla nas najważniejsze.  Jak wybrać dobrego hipnoterapeutę?   Abyśmy mogli maksymalnie zrelaksować się podczas sesji powinniśmy wybrać osobę, która wzbudza nasze zaufanie. W tym celu dobrze jest przeczytać opinie na temat współpracy z konkretnym hipnoterapeutą – aby dowiedzieć się więcej o jego kompetencjach, podejściu i doświadczeniu. „Oddając się” w ręce osoby zaufanej, przy której czujemy się bezpiecznie i komfortowo – łatwiej będzie wejść nam w stan hipnozy. Jeśli nie jesteśmy przekonani do umiejętności osoby, która ma pracować z nami – nie zmuszajmy się. Grunt to dbałość o swoje poczucie bezpieczeństwa – dlatego też warto jest poświęcić dłuższą chwilę na znalezienie takiej osoby, która będzie odpowiadać naszym potrzebom i oczekiwaniom.  Jak zadbać o ciało przed hipnozą?  Przygotowanie mentalne to jedno – jednak równie istotna pozostaje praca z ciałem przed sesją u hipnoterapeuty. Przede wszystkim – zanim odwiedzimy jego gabinet – zadbajmy o głęboki, jakościowy sen, zjedzenie lekkiego posiłku, odpowiednie nawodnienie się. Pamiętajmy, aby ograniczyć alkohol i kofeinę przed sesją – aby zniwelować ryzyko nadmiernego pobudzenia, które może utrudniać pracę. Przydatny okazuje się też wygodny strój – taki, który nie blokuje ruchów. Aby „poczuć” swoje ciało przed sesją wykonajmy kilka głębokich oddechów, a przed samym wejściem na hipnozę włączmy tryb samolotowy w telefonie – tak, aby nic i nikt nie przeszkodziło nam w działaniu. Jeśli pora dnia ma dla Ciebie znaczenie – wybierz tę, podczas której czujesz się najbardziej odprężony. Niektóre osoby preferują sesję w godzinach porannych, inne w trakcie dnia – ważne jest jednak, aby zagospodarować na nią odpowiedni czas, pozwalający na wyciszenie się i maksymalną relaksację.  Jak ułatwić sobie wejście w stan hipnozy?  Chociaż badania mówią jasno o tym, że najbardziej podatne na zahipnotyzowanie pozostają osoby wrażliwe sensoryczne – nawet jeśli do nich nie należysz, nie musisz rezygnować z korzyści jakie daje tego rodzaju praca. To właśnie osoby z większą wrażliwością sensoryczną lepiej reagują na proces – dlatego też, aby ćwiczyć w sobie tę ważną cechę, poświęcaj kilka minut dziennie na proste ćwiczenie: tak zwane „skanowanie” swojego ciała, zauważenie 5 dotąd ignorowanych w pomieszczeniu rzeczy, powolne i dokładne analizowanie smaku danej potrawy, świadome powąchanie zapachów czy poczucie faktury ubrań i innych otaczających Cię materiałów.  Inne prowadzone nad hipnozą badania pokazały z kolei, że im silniejsza relacja między hipnoterapeutą a zahipnotyzowanym – tym większa podatność na sugestie hipnoterapeutycznych. To właśnie dlatego tak ważne jest, aby ufać osobie, która wprowadza nas w hipnozie, nie obawiać się rozmowy z nią na temat ewentualnych wątpliwości oraz mieć świadomość tego, że z hipnozy zawsze można się wybudzić – ponieważ nie jest stanem nieodwracalnym, a jedynie momentem zwiększonej koncentracji.  Przygotowanie do hipnozy – odrzuć ocenę i nie skupiaj się na efekcie  Nie ma czegoś takiego jak „dobra” czy „zła sesja hipnozy” – każda jest inna, ponieważ dotyczy pracy z odmiennym człowiekiem, nawykami, traumami, potrzebami i emocjami. Kiedy odrzucamy chęć oceniania siebie, a przy tym przestajemy wewnętrznie „naciskać” na rezultat – bardzo często okazuje się, że proces przebiega skuteczniej i sprawniej. Zanim wybierzemy się więc do hipnoterapeuty zastanówmy się dlaczego chcemy to zrobić. Ustalmy jasny, rzeczowy cel, myślmy o nim, aby nakierować umysł – a następnie pozwólmy jemu i sobie na wykonanie pracy. Im mniej będzie zależało nam na tym, aby po danej ilości sesji „udało się” przepracować wyzwanie, z jakim być może przychodzimy do gabinetu – tym większa szansa na to, że tak właśnie się stanie.  Sesja hipnozy – co robić w trakcie sesji?  Kiedy przyjdziemy już do gabinetu na samą w sobie sesję – pamiętajmy o tym, aby nie skupiać się na lęku czy niepewności, ale na tym, co mówi do nas osoba prowadząca. Im mocniej skoncentrujemy się na jej słowach – tym lepiej dla nas. Pozwalajmy sobie na wizje i wyobrażenia – nawet wtedy, kiedy wydają się nam dziwne, zabawne, nietypowe. Podążajmy za nimi. Potraktujmy sesję jako czas dla nas i swoich emocji – bez presji, nastawienia na efekt, po prostu jako zaopiekowanie się samym czy samą sobą. Jeśli w trakcie sesji pojawią się myśli poboczne, starajmy się wrócić do tego, co mówi do nas hipnoterapeuta. Po hipnozie dajmy sobie chwilę na powrót do rzeczywistości – a jeśli mamy taką możliwość zapiszmy swoje przemyślenia i odczucia, ponieważ mogą pomóc nam w kolejnej sesji.  Źródła:  https://psjd.icm.edu.pl/psjd/element/bwmeta1.element.psjd-f655649d-3cf1-4d8e-adeb-5a0e42ac84c2  https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3572726/ 

Na czym polega hipnoza ericksonowska?

hipnoza ericksonowska

Hipnoza ericksonowska to łagodna i elastyczna forma terapii, oparta na zaufaniu i wewnętrznych zasobach pacjenta – dostepna w moim gabinecie. Pomaga w pracy z lękiem, stresem, niską samooceną czy trudnościami emocjonalnymi – bez narzucania gotowych rozwiązań. To bezpieczna metoda, która wspiera proces zmiany w zgodzie z indywidualnym tempem i potrzebami każdej osoby. Hipnoza ericksonowska – co to takiego? Hipnoza ericksonowska to nowoczesna forma hipnoterapii, która swoje podstawy zawdzięcza pracy Miltona H. Ericksona – amerykańskiego psychiatry i psychoterapeuty, uznawanego za jednego z najbardziej wpływowych twórców psychoterapii XX wieku. Erickson nie tylko zrewolucjonizował podejście do hipnozy, ale też pokazał, że każda osoba ma w sobie zasoby potrzebne do zmiany, a rolą terapeuty jest pomóc je uruchomić – nie poprzez sugestie z zewnątrz, ale przez subtelne prowadzenie i znalezienie ich wewnątrz. W przeciwieństwie do hipnozy klasycznej, w której terapeuta stosuje wyraźne komendy i kieruje procesem w sposób jednoznaczny, hipnoza ericksonowska jest niedyrektywna i elastyczna. Nie polega na wprowadzaniu w głęboki trans ani na bezpośrednich sugestiach – terapeuta raczej proponuje niż nakazuje, zachęca do wewnętrznej refleksji, nie narzuca gotowych rozwiązań. Charakterystycznym elementem tej formy pracy pozostają metafory, opowieści, obrazy i pytania, które nie mają jednej interpretacji. Pozwalają one osobie w procesie terapeutycznym na odkrywanie własnych znaczeń, sięganie do nieświadomych zasobów i aktywowanie naturalnych mechanizmów samopomocy. Hipnoza ericksonowska opiera się na szacunku do indywidualnego tempa i doświadczenia – dlatego jest często odbierana jako łagodna, wspierająca i głęboko osobista forma pracy z emocjami i zmianą. Jak wygląda sesja hipnozy ericksonowskiej? Sesja hipnozy ericksonowskiej rozpoczyna się od spokojnej rozmowy, której celem jest zbudowanie zaufania i wzajemnego zrozumienia między terapeutą a pacjentem. Terapeuta poznaje potrzeby, cele i kontekst osoby zgłaszającej się po pomoc, a także wyjaśnia, jak przebiega proces hipnotyczny. Nie ma tutaj miejsca na narzucanie gotowych rozwiązań ani formalne „wprowadzanie w trans” – to raczej stopniowe pogłębianie kontaktu z własnym wnętrzem. Stan hipnotyczny w tym podejściu przypomina naturalną koncentrację i łagodny relaks, podobny do momentów zadumy czy „zamyślenia się” w codziennych sytuacjach. Pacjent może mieć otwarte oczy, a rozmowa może płynąć spokojnie i swobodnie. Nie ma tu spektakularnych efektów ani utraty kontroli – to delikatny proces oparty na współpracy. Terapia bazuje na języku metafor, symboli i opowieści, które działają na poziomie nieświadomym. Zamiast mówić wprost, terapeuta używa historii, niedopowiedzeń i pytań, które kierują uwagę pacjenta ku jego wewnętrznemu doświadczeniu. Dzięki temu osoba sama odnajduje odpowiedzi, rozwiązania i drogę do zmiany – zgodnie z własnym rytmem i zasobami. W hipnozie ericksonowskiej pacjent nie jest biernym odbiorcą sugestii, ale aktywnym uczestnikiem procesu, który korzysta z własnej intuicji i gotowości do zmiany. To forma pracy, która daje przestrzeń, nie przymusza – i właśnie dlatego jest tak skuteczna i bezpieczna. W jakich sytuacjach hipnoza ericksonowska może pomóc? Hipnoza ericksonowska znajduje zastosowanie w wielu obszarach psychoterapii i rozwoju osobistego. Możliwość skorzystania z tej interesującej metody hipnozy znajdziesz również w moim gabinecie. To sposób szczególnie polecany osobom, które chcą lepiej zrozumieć siebie, odzyskać wewnętrzną równowagę i w bezpieczny sposób pracować z trudnymi emocjami. Jej łagodny, nierozkazujący charakter sprawia, że dobrze sprawdza się u osób wysoko wrażliwych, z dużą potrzebą zachowania kontroli, a także tych, które nie odnajdują się w bardziej klasycznych formach hipnozy. Do najczęstszych wskazań należą: lęki i napięcia emocjonalne – pomoc w oswajaniu niepokoju, ataków paniki, lęków społecznych czy fobii, przewlekły stres i wypalenie – poprawa zdolności do relaksu, odbudowa poczucia bezpieczeństwa, niska samoocena i brak pewności siebie – praca nad przekonaniami ograniczającymi i wewnętrznym dialogiem, trudności emocjonalne – żal, złość, poczucie winy, wewnętrzne konflikty, zmiana nawyków – wspieranie w procesie rzucania palenia, zmiany stylu życia, lepszego radzenia sobie z impulsywnością, wsparcie w psychoterapii – pogłębianie pracy nad sobą, gdy „sama rozmowa” okazuje się niewystarczająca, rozwój osobisty – lepszy kontakt z intuicją, podejmowanie decyzji, dostęp do kreatywności i zasobów wewnętrznych. Centralnym założeniem hipnozy ericksonowskiej jest to, że każdy człowiek ma w sobie potencjał do zmiany – nawet jeśli w danym momencie nie ma do niego dostępu. Terapeuta nie narzuca rozwiązania, lecz towarzyszy w odkrywaniu zasobów, które już istnieją – często ukryte pod warstwą lęku, zranień czy starych schematów. Hipnoza w tym nurcie nie jest więc „szybką naprawą”, ale może być skutecznym wsparciem w procesie zmiany – delikatnym, ale głębokim. Szczególnie dobrze sprawdza się u osób, które potrzebują czasu, by zaufać, i cenią sobie subtelną pracę nad sobą bez presji i pośpiechu. Czy hipnoza ericksonowska jest bezpieczna? Hipnoza ericksonowska jest uznawana za jedną z najbezpieczniejszych form pracy terapeutycznej. W przeciwieństwie do popularnych wyobrażeń, osoba poddana hipnozie nie traci kontroli – przez cały czas zachowuje świadomość, może przerwać sesję i decyduje, jak głęboko chce wejść w doświadczenie. Terapeuta nie manipuluje ani nie narzuca sugestii – to pacjent wyznacza granice i tempo pracy. Sesje mają łagodny, elastyczny charakter i są dopasowane do indywidualnych potrzeb oraz wrażliwości klienta. Duży nacisk kładzie się na poczucie bezpieczeństwa i wzajemne zaufanie. Kluczowe znaczenie ma więc relacja z terapeutą – nie każda osoba zajmująca się hipnozą pracuje w podejściu ericksonowskim, dlatego warto sprawdzić kwalifikacje, doświadczenie i certyfikaty specjalisty. Przed pierwszą sesją odbywa się rozmowa wstępna, podczas której omawiane są cele pracy, ewentualne obawy i sposób prowadzenia procesu. To czas na zadanie pytań, poznanie podejścia terapeuty i ocenę, czy forma tej pracy nam odpowiada. Jeśli rozważasz hipnozę ericksonowską – poszukaj terapeuty z psychologicznym lub medycznym przygotowaniem, który pracuje etycznie i z szacunkiem dla Twoich granic. Każda zmiana zaczyna się od dobrej relacji i spokojnej rozmowy.

Czy hipnoza jest bezpieczna?

bezpieczna hipnoza

Hipnoza coraz częściej pojawia się w kontekście terapii psychologicznej jako narzędzie wspierające proces leczenia. Choć wciąż budzi wiele wątpliwości i mitów, jej skuteczność została potwierdzona w pracy z lękiem, bólem czy stresem. W przeciwieństwie do obrazów znanych z filmów, hipnoterapia to bezpieczny, świadomy proces prowadzony przez przeszkolonych specjalistów. Warto wiedzieć, kiedy może pomóc i jak się do niej przygotować, by skorzystać z niej w sposób świadomy i odpowiedzialny. Czym jest hipnoza i jak działa? W moim gabinecie możesz skorzystać z hipnozy – wejścia w szczególny stan świadomości, który łączy głębokie rozluźnienie ciała z intensywnym skupieniem uwagi. W tym stanie umysł staje się bardziej otwarty na sugestie i obrazy wewnętrzne, co umożliwia dotarcie do mechanizmów i emocji, które na co dzień funkcjonują poza świadomością. Mimo że hipnoza kojarzy się często z czymś tajemniczym, w rzeczywistości jest to zjawisko naturalne – podobne do stanu tuż przed zaśnięciem, w którym człowiek jest zrelaksowany, ale nadal obecny i świadomy. Warto odróżnić hipnozę kliniczną, stosowaną w kontekście terapeutycznym, od jej widowiskowych form znanych z filmów czy pokazów estradowych. Popkultura często przedstawia hipnozę jako narzędzie manipulacji – tymczasem w praktyce terapeutycznej nie chodzi o przejęcie kontroli nad drugą osobą, ale o stworzenie warunków, w których może ona lepiej zrozumieć siebie, swoje potrzeby i mechanizmy działania. W trakcie sesji hipnotycznej osoba nie traci przytomności ani świadomości. Może słyszeć głos terapeuty, zapamiętywać przebieg spotkania i w każdej chwili przerwać proces. Hipnoza nie „uśpi” woli ani rozsądku – zwiększa jedynie podatność na konstruktywne sugestie, które mogą wspierać zmianę zachowań, przekonań czy sposobów reagowania. To narzędzie, które w rękach doświadczonego specjalisty może uzupełniać inne metody pracy nad sobą. W jakich sytuacjach stosuje się hipnozę terapeutyczną? Hipnoterapia znajduje zastosowanie jako metoda wspierająca leczenie różnych trudności psychicznych i somatycznych. To właśnie dlatego oferuję ją swoim Klientom – jako formę skutecznego wsparcia. Nie jest samodzielną formą terapii ani „cudownym rozwiązaniem”, ale może być cennym uzupełnieniem psychoterapii, rehabilitacji lub leczenia medycznego – szczególnie wtedy, gdy potrzebny jest dostęp do głębszych warstw emocji i przekonań. Do najczęstszych wskazań do hipnoterapii należą: lęki i fobie – np. lęk przed lataniem, egzaminami, jazdą samochodem, stres i napięcie emocjonalne – wsparcie w redukcji objawów somatycznych stresu, nerwice i zaburzenia psychosomatyczne – np. zaburzenia żołądkowo-jelitowe, napięciowe bóle głowy, problemy ze snem, wspomaganie terapii uzależnień – np. w pracy nad motywacją, mechanizmami unikania lub poczuciem sprawczości, redukcja przewlekłego bólu – np. przy migrenach, bólach kręgosłupa, zespole jelita drażliwego, praca z niską samooceną, blokadami emocjonalnymi, trudnościami w relacjach. Warto podkreślić, że hipnoza nie zastępuje klasycznej terapii psychologicznej ani leczenia farmakologicznego, szczególnie w przypadku poważniejszych zaburzeń psychicznych. Może być jednak bardzo pomocna jako narzędzie wspierające – szczególnie wtedy, gdy inne metody okazują się niewystarczające. Trzeba jednak zaznaczyć, że hipnoterapia powinna być prowadzona wyłącznie przez certyfikowanych specjalistów – psychologów, lekarzy lub psychoterapeutów, którzy ukończyli specjalistyczne szkolenie z zakresu hipnozy klinicznej. Bezpieczeństwo i skuteczność tej metody zależą w dużej mierze od wiedzy i etyki osoby prowadzącej. Czy hipnoza jest bezpieczna? Hipnoza budzi wiele pytań i niepewności, głównie przez sposób, w jaki bywa przedstawiana w filmach, książkach czy pokazach scenicznych. W rzeczywistości hipnoterapia, prowadzona przez wykwalifikowanego specjalistę, jest metodą bezpieczną i od lat wykorzystywaną w psychologii oraz medycynie jako narzędzie wspomagające leczenie. Wśród najczęstszych mitów pojawiają się przekonania, że osoba może „utknąć” w stanie hipnozy, że traci kontrolę nad sobą, albo że terapeuta może „wydobyć” z niej sekrety bez zgody. W praktyce nic takiego nie ma miejsca. Osoba poddana hipnozie zachowuje świadomość, słyszy, co mówi terapeuta i w każdej chwili może przerwać sesję. Hipnoza nie odbiera wolnej woli ani zdolności do podejmowania decyzji – jedynie pogłębia skupienie i otwartość na sugestie, które służą poprawie samopoczucia. Choć hipnoterapia jest bezpieczna dla większości osób, istnieją pewne przeciwwskazania. Należy zachować szczególną ostrożność u osób z zaburzeniami psychotycznymi (np. schizofrenia, zaburzenia urojeniowe) lub z silnie niestabilnym stanem psychicznym. W takich przypadkach hipnoza może być stosowana tylko po konsultacji z lekarzem psychiatrą i pod nadzorem doświadczonego terapeuty. Niebezpieczeństwo pojawia się dopiero wtedy, gdy hipnoza jest stosowana przez osoby bez kwalifikacji lub używana w sposób nieetyczny – np. w celu manipulacji lub komercyjnych obietnic „natychmiastowego uzdrowienia”. Dlatego tak ważne jest, aby wybierać terapeutów z odpowiednim przygotowaniem psychologicznym i certyfikacją. Bezpieczna hipnoza to taka, która służy pacjentowi – a nie prowadzącemu. Jak przygotować się do hipnoterapii i gdzie szukać pomocy? Przed pierwszą sesją hipnoterapii warto wiedzieć, że wszystko zaczyna się od spokojnej rozmowy. Terapeuta przeprowadza wywiad wstępny, podczas którego poznaje Twoje potrzeby, trudności i oczekiwania wobec procesu. Wyjaśnia też, na czym polega hipnoza, rozwiewa wątpliwości i wspólnie z Tobą ustala cel pracy. Zaufanie do prowadzącego jest kluczowe – wybieraj specjalistów z przygotowaniem psychologicznym lub medycznym, którzy przeszli szkolenie z hipnozy klinicznej. Dobry hipnoterapeuta nie obiecuje szybkich cudów, ale prowadzi Cię krok po kroku przez proces wewnętrznej zmiany. Hipnoza to nie magia – nie wystarczy zamknąć oczu, by wszystko się zmieniło. To proces, który wymaga Twojej aktywności, gotowości do pracy i otwartości na nowe doświadczenia. Może być wartościowym uzupełnieniem psychoterapii, zwłaszcza gdy potrzebujesz głębszego wglądu lub dotarcia do źródeł trudnych emocji. Jeśli zastanawiasz się nad hipnoterapią – zacznij od konsultacji z psychologiem lub terapeutą, który uczciwie oceni, czy to dobra metoda dla Ciebie. Pamiętaj, zmiana zaczyna się od pierwszej rozmowy.

Kiedy warto udać się na psychoterapię par?

psychoterapia par

Kiedy warto udać się na psychoterapię par? Psychoterapia par to forma wsparcia, która może pomóc lepiej zrozumieć siebie nawzajem, poprawić komunikację i odbudować bliskość w związku. Niezależnie od tego jak długo jesteście razem czy z jakimi wyzwaniami się zmagacie – psychoterapia może okazać się trafionym wyborem. W moim gabinecie znajdziesz ofertę, obejmującą między innymi psychoterapię par – zarówno dla osób, które pozostają ze sobą w długich, wieloletnich związkach, jak i zakochanych, którzy już na etapie początkowym chcą popracować nad swoimi wzorcami i emocjami. Czym jest psychoterapia par? Psychoterapia par to forma wsparcia psychologicznego skierowana do osób pozostających w związku, które chcą poprawić jakość swojej relacji, zrozumieć nawzajem swoje potrzeby lub poradzić sobie z trudnościami, które pojawiły się w ich wspólnym życiu. W odróżnieniu od terapii indywidualnej, gdzie praca koncentruje się na jednej osobie, terapia par obejmuje dynamikę między dwojgiem ludzi – ich komunikację, emocje, konflikty, wzorce i oczekiwania. W gabinecie terapeuty para spotyka się z osobą, która pełni rolę neutralnego, bezstronnego mediatora. Zadaniem terapeuty nie jest ocenianie, kto ma rację, ani rozstrzyganie sporów, lecz pomoc w zrozumieniu mechanizmów, które wpływają na relację – często są to nieuświadomione schematy, sposób reagowania na napięcie, trudność w wyrażaniu emocji czy poczucie bycia niewysłuchanym. Dzięki wspólnej rozmowie w bezpiecznej przestrzeni partnerzy mogą lepiej zrozumieć siebie nawzajem i znaleźć sposób na bardziej wspierającą komunikację. Wbrew powszechnemu przekonaniu, z terapii par nie trzeba korzystać dopiero w sytuacji kryzysowej, kiedy związek chyli się ku końcowi. Psychoterapia par może być też formą profilaktyki – wspierając wzmocnienie relacji i rozwijając ją w sposób świadomy, zanim trudności przerodzą się w kryzys. Ważne, by w momencie jej rozpoczęcia obie strony były na to gotowe i, przede wszystkim, akceptowały pomysł pójścia na terapię – w innym razie, kiedy jedna z nich uczestniczy w spotkaniach niechętnie, trudno jest oczekiwać satysfakcjonujących efektów. Kiedy warto rozważyć terapię we dwoje? Każdy związek przechodzi przez trudniejsze momenty – to naturalna część relacji dwóch osób. Wiele napięć da się przepracować samodzielnie, zwłaszcza jeśli partnerzy są otwarci na rozmowę i potrafią wzajemnie się słuchać. Zdarza się jednak, że problemy zaczynają się powtarzać, narasta frustracja, a próby porozumienia nie przynoszą efektów. To moment, w którym warto rozważyć wsparcie psychoterapeuty. Do najczęstszych sygnałów świadczących o tym, że para może potrzebować terapii, należą: częste, powracające konflikty, które kończą się urazą, a nie rozwiązaniem, unikanie trudnych rozmów, emocjonalne zamknięcie się lub wycofanie jednej ze stron, narastające poczucie niezrozumienia, żalu, zawodu lub emocjonalnego oddalenia, utrata bliskości – nie tylko fizycznej, ale także psychicznej czy seksualnej, kryzys zaufania, np. po zdradzie, kłamstwie lub trudnym doświadczeniu, które nie zostało wspólnie przepracowane. Warto odróżnić naturalny kryzys (np. po narodzinach dziecka, zmianie pracy, przeprowadzce) od sytuacji, w której partnerzy utknęli w schemacie, z którego nie potrafią się wydostać. Jeśli konflikty stają się coraz bardziej przewidywalne, a każda próba rozmowy kończy się kłótnią, milczeniem lub wycofaniem – to znak, że pomoc z zewnątrz może być potrzebna. Psychoterapia par może być wtedy szansą na lepsze zrozumienie siebie nawzajem i znalezienie nowych sposobów budowania relacji – również wtedy, gdy emocje są trudne, a rozmowa wydaje się niemożliwa. Jak wygląda proces terapii par? Terapia par zazwyczaj rozpoczyna się od wspólnej konsultacji, w której uczestniczą oboje partnerzy. Podczas pierwszego spotkania terapeuta poznaje historię związku, aktualne trudności i oczekiwania każdej ze stron. To moment na zadanie pytań, podzielenie się obawami i określenie wspólnego celu – może to być np. poprawa komunikacji, odbudowa zaufania, poradzenie sobie z kryzysem lub po prostu chęć lepszego zrozumienia się nawzajem. W toku terapii dużą rolę odgrywa praca nad komunikacją i wyrażaniem emocji. Partnerzy uczą się mówić o swoich uczuciach w sposób otwarty, ale nienaruszający drugiej osoby. Terapeuta pomaga też rozpoznawać schematy, które utrudniają porozumienie – np. unikanie rozmów, obwinianie, wycofywanie się lub reagowanie złością. Celem terapii nie jest „naprawienie” jednego z partnerów czy wskazanie winnego. Praca odbywa się na poziomie relacji – czyli tego, co dzieje się między dwiema osobami, jak komunikują się ze sobą, reagują na trudności i nawzajem na siebie wpływają. Terapia może skupiać się zarówno na jednym konkretnym problemie, jak i na szerszym doświadczeniu – np. wzmacnianiu więzi, lepszym rozumieniu swoich potrzeb czy zapobieganiu powtarzającym się kryzysom. Każdy proces jest inny i dostosowany do pary, która przychodzi po pomoc. Jakie są efekty terapii dla par? Psychoterapia par może w znaczący sposób poprawić jakość relacji, jednak nie zawsze prowadzi do jej kontynuacji. Poprzez tę formę terapii od lat pomagam pacjentom w poprawie relacji – również w sytuacjach, gdy „poprawa” oznacza decyzję o zakończeniu pewnego etapu: z większym zrozumieniem, szacunkiem i troską o emocje obu stron. W takiej sytuacji terapia nie jest porażką, lecz przestrzenią, w której można zakończyć związek w dojrzały sposób, bez wzajemnych oskarżeń. Do najpopularniejszych efektów po skorzystaniu z terapii par – u osób, które zdecydują się kontynuować związek – należą: poprawa komunikacji, słuchanie siebie nawzajem, lepsze zrozumienie siebie i drugiej osoby, uświadomienie sobie źródła konfliktów, szybszy czas dochodzenia do porozumienia, „zdrowszy” sposób odbywania kłótni, zmniejszenie frustracji, otwartość na odbudowę zaufania, zwiększenie poczucia bezpieczeństwa w związku. Jeśli czujesz, że Wasza relacja utknęła w martwym punkcie, nie czekaj na pogłębienie kryzysu. Rozmowa z terapeutą może być pierwszym krokiem do zmiany – niezależnie od tego, w którą stronę poprowadzi Wasz związek.

O co chodzi z tym wewnętrznym dzieckiem?

wewnętrzne dziecko

Może często słyszysz takie zdanie: “zaopiekuj się swoim wewnętrznym dzieckiem”, ale co to właściwie znaczy? Wewnętrzna dziecko to tak naprawdę część naszej psychiki związana nie tylko z tym, co przeżyliśmy jako dziecko, ale i z tym, co w nas pierwotne, naturalne, instynktowne i wrażliwe.    To tak szerokie pojęcie, że nic w tym dziwnego, że może wzbudzać dezorientację.   Dlatego też zawsze warto doprecyzować – co konkretnie stanowi wyzwanie. Czy chodzi o traktowanie siebie z większą troską, czy może o zaopiekowanie się tym, co wciąż jest bolesne, choć wydarzyło się w naszym dzieciństwie. Najważniejsze jest jednak to, by skupić się na tym, co TU i TERAZ. Rozwój, terapia czy jakakolwiek praca własna mają sens o tyle, o ile zakorzeniają nas w naszym własnym życiu, w którym znów możemy głębiej oddychać i być z tym, co jest, w bardziej obecny sposób. Nie ma magicznych skrótów do tego, by z bardzo bolesnego doświadczenia dzieciństwa wyczarować nagle życie bez trosk i pełne samych przyjemności. Jest jednak droga, która prowadzi w doświadczenia, które są bardziej “nasze”, pozwalają poczuć, że jednak warto istnieć, mimo trudności. Wewnętrzne dziecko to tak naprawdę tylko nazwa, która niesie w sobie wiele konotacji. Najpierw należy ją rozpakować i zobaczyć, co w istocie jest dla nas NA TERAZ. Co jest ważne w tej codzienności, która właśnie trwa. Dzięki temu można wyznaczyć kurs, który będzie miał realne cele, a nie wyimaginowany obraz szczęścia, który obiecuje pop psychologia. Troska o siebie, swoje ciało i ducha, odpowiednie podejście do trudności pozwalające poczuć swoją sprawczość oraz sięgnąć po wsparcie – to są niewątpliwie najważniejsze skarby, które można znaleźć “otulając swoje wewnętrzne dziecko”. Czyli tak naprawdę – autentycznie zwracając się ku sobie z ciekawością i otwartością. I to jest sedno oraz cel, który może być kierunkiem pracy z przeszłymi doświadczeniami. Ważne jest także zdrowe wyznaczanie i doświadczanie granic. To daje poczucie bezpieczeństwa bez którego trudno jest tworzyć związki czy żyć takim życiem, jakiego się pragnie. Nauczenie się odmawiania bez winy i wstydu jest pierwszym krokiem, który pozwala poczuć, że możemy z naszą decyzyjnością być w porządku. A to bardzo ważne w kontekście zadbania o swoje dziecięce zranienia.

Psychoonkologia

Wielu pacjentów z chorobą nowotworową – już w pierwszym dniu leczenia – potrzebuje kompleksowego wsparcia i pomocy psychologicznej. Nadmierne zmęczenie, strach, depresja, ból i lęk wpływają negatywnie na wolę dążenia do powrotu do zdrowia. Z pomocą przychodzi psychoonkologia – dziedzina kliniczna, która za cel obrała psychologiczne aspekty choroby nowotworowej. Pomoc osobom chorującym na raka i ich bliskim wymaga wsparcia na wielu płaszczyznach – łagodzenie psychicznych skutków diagnozy, budowanie właściwego obrazu choroby, próba jej akceptacji oraz wypracowania sposobów radzenia sobie z chorobą. Bliskim pacjentów onkologicznych psychoonkologia ma do zaoferowania m.in. wsparcie psychiczne, zarówno pod kątem dbania o dobrostan psychiczny osoby wspierającej pacjenta, jak i pracy nad ulepszeniem komunikacji i kontaktu w rodzinie czy relacji.Coraz częściej mówi się też o związku pomiędzy medycyną a psychologią i o konieczności dbania o swój dobrostan psychiczny, jako ważnym elemencie holistycznego dbania o zdrowie.